Pomięte kartki wspomnień

znikają palone

w jasnym blasku słonecznego ognia

dnia następnego

Następstwem czasu

jego upływ

zwiastunem – brak przeczuć

nieuchronność

Papier blaknie i rozmywa się

atrament każe domyślać się słów

Ciekawość wierci dziurę w pamięci

przeinacza

Przeszłość się domknęła

Nowy przypadek – nienawistnik

Znienacka doczłapał strach

Zaszedł od tyłu i tulił niemiłosiernie

Pazerny gamoń z ludzkiego pomiotu

Gruz w bucie świata

Znienacka przyczaiła się zazdrość

Chwyciła za rękę chcąc wskazać drogi

I rzuciła w wir

Gdzie nie wiesz skąd i kim

Znienacka tchórz i utrapiciel

Wszetecznik z dobrej macierzy

Błądziciel

Skazaniec

Szaleniec

Bezmagiczny czarodziej

Zarażający słowami bezmocy

Truciciel prawd i wolności

– Umysł ludzki