Powrót do świata marzeń

Znów się spotykamy na grząskim gruncie, gdy zdrowy rozsądek wpuszcza do siebie iluzję ze świata wyobraźni. Nie ma dla mnie nic bardziej zwodniczego niż…wyobraźnia. Gdy zatracam się w swojej, nie wiem czy dalej w niej pozostaję, czy budzę się do świata żywych. To niebezpieczne. Ale wolę ten niepewny teren i niebo nad głową, niż dosłowność żywych ludzi którzy sami umarli dla siebie, nie mogąc pogodzić się z potrzebą fantazji. Od snu, do snu. Tylko gdy zamykam oczy, widzę świat takim jakim powinien być dla mnie i ludzi którzy mnie akceptują i wspierają. Każdy chyba ma jakieś wielkie marzenie, za którego spełnienie oddałby wszystko. Najgorzej gdy to marzenie wypełnia całe życie tak iż dąży się do niego, choć nigdy nie zostanie spełnione. Jeśli ktoś np. chciałby być jednorożcem, to ciężko to spełnić… Czasem życie rozczarowuje..ale trzeba brać je i się nie zastanawiać.