Coś się zakrada

Zakradło się w nocy

ubrało w kształty

wzięło gwałtem prawdę

i obróciło w grzech

spopieliło pragnienie

na twych wargach

musnęło niespełnieniem

i przemożną ochotą

by myśli szczere jak złoto

poprzeć pustą pieszczotą

No Comments

Post a Comment